Osobiste wycieczki w skarpetach i sandałach

Wojna, folia i rodzinny obiad. Czego nie nauczył nas Narutowicz

Wojna w Ukrainie znów pokazała, że Polacy jednoczą się tylko w kryzysie. Piszę o zabójstwie Narutowicza, Żarnowcu i o tym, jak rozmawiać z rodziną w „folii”.

Pierwsza publikacja:

Czarno-biały portret Gabriela Narutowicza: łysiejący mężczyzna z bujnymi wąsami, w ciemnej marynarce i białym kołnierzyku
Gabriel Narutowicz, pierwszy prezydent II Rzeczypospolitej
Spis treści
  1. Czy Polacy jednoczą się tylko w kryzysie?
  2. Polacy zamordowali pierwszego prezydenta Polski
  3. Folia przy rodzinnym obiedzie
  4. Wojna jako sprawdzian dla Polski
  5. Atom, którego nie chcieliśmy
  6. Gabriel Narutowicz: wykształcenie i kariera inżyniera
  7. Co się zmieniło od 2022 roku?
  8. Moje zdanie

Znów się myliłem. Kilka lat temu, kiedy na Wyspach pojawił się pomysł wyjścia z Unii Europejskiej, twierdziłem, że to się raczej nie stanie. Wielka Brytania opuściła Unię 31 stycznia 2020 roku. W zeszłym roku wiedzieliśmy o rosyjskich wojskach gromadzonych przy granicy z Ukrainą, a ja znowu nie wierzyłem w wojnę konwencjonalną.

Myślałem, że chodzi o wyniszczenie Ukrainy ekonomicznie. Musi się zbroić, więc jej gospodarka będzie cierpieć. Do tego światowa wymiana handlowa jest tak duża, że utrudni konflikt zbrojny, bo ludzie z pieniędzmi na to nie pozwolą. 24 lutego Rosja zaatakowała Ukrainę na pełną skalę. Ta wojna już zmieniła wiele rzeczy i zapewne zmieni jeszcze więcej.

Ostatnio wysypało się ekspertów. Sam przekwalifikowałem się z eksperta od epidemii na eksperta od wojskowości z zacięciem geopolitycznym i ekonomicznym. Nie będę się jednak popisywał opiniami, które mają datę ważności jednodniowego soku marchwiowego. Chcę napisać o czymś, co wydaje mi się ważniejsze: o jedności Polaków.

Aktualizacja 2026: ten tekst napisałem 13 marca 2022 roku, w trzecim tygodniu wojny. Zostawiam go w pierwotnej formie i perspektywie, uzupełniając fakty historyczne. Na końcu dopisałem, co od tamtej pory stało się z wojną, z polską armią, z atomem i z naszą jednością.

Czy Polacy jednoczą się tylko w kryzysie?

Powtarzamy, że Polacy świetnie jednoczą się w trudnych chwilach, i utwierdzamy się w tym przy okazji takich wydarzeń jak wojna w Ukrainie. Zastanawia mnie, dlaczego nigdy nie powtarzamy sobie drugiej połowy tej lekcji: nie powinniśmy walczyć ze sobą także poza kryzysami. Historia uczy, że nasze kłótnie bardzo często prowadziły do czegoś złego. Najbardziej dobitny przykład to los pierwszego prezydenta.

Polacy zamordowali pierwszego prezydenta Polski

Pamiętam lekcje historii o pierwszym prezydencie II RP. Miały spore braki. Nauczycielka skupiała się na suchych faktach, a nie na przyczynach i kontekście morderstwa. Ja zapamiętałem nazwisko zabójcy, bo za nie były dodatkowe punkty na sprawdzianie. Niedawno zapytałem znajomych, kto był pierwszym prezydentem Polski. Jedna osoba znała nazwisko zabójcy, ale nie prezydenta. Pozostali nie znali żadnego z nich.

Te fakty warto jednak znać. Według Wikipedii wyglądało to tak:

  • 9 grudnia 1922 roku Zgromadzenie Narodowe po kilku turach głosowania wybrało Gabriela Narutowicza. W ostatniej turze dostał 289 głosów, a jego rywal, hrabia Maurycy Zamoyski, 227. Poparli go posłowie lewicy, mniejszości narodowych i PSL „Piast”.
  • W kolejnych dniach prawicowa prasa rozpętała przeciw niemu kampanię nienawiści. Nazywano go masonem i „wybrańcem Żydów”, a na ulicach pojawiły się transparenty „Precz z Narutowiczem”.
  • 11 grudnia Narutowicz złożył przysięgę. Przeciwnicy obrzucali jego powóz śnieżkami, a policja przyglądała się temu biernie.
  • 16 grudnia, pięć dni później, w gmachu Zachęty zastrzelił go malarz Eligiusz Niewiadomski, związany ze środowiskami nacjonalistycznymi. Niewiadomskiego rozstrzelano 31 stycznia 1923 roku.

Zbrodnię popełnił Polak, a atmosferę, która do niej doprowadziła, stworzyli inni Polacy.

Lekcja, której nie odrobiliśmy

Chcąc lepiej przygotować się do tego tekstu, obejrzałem kilka filmów o Narutowiczu na YouTube. Większość nie daje nic więcej niż najpopularniejsze fakty z Wikipedii. Ciekawszą rozmowę, która omawia tło i kontekst, znalazłem na kanale Telewizji Republika. Padły w niej nawet słowa, że nie wyciągnęliśmy z tej tragedii wniosków. Ironia polega na tym, że ta sama stacja od lat daje szeroką antenę tezie o zamachu smoleńskim i moim zdaniem podsyca ten sam podział, przed którym w tej rozmowie przestrzegano.

Moim zdaniem nauka historii w polskiej szkole mogłaby spokojnie skrócić Mezopotamię i być tak ułożona, żeby jej kulminacją było dwudziestolecie międzywojenne. Przy zabójstwie Narutowicza powinien stać wielki wykrzyknik: pamiętajcie, żeby się nie kłócić! Szanujcie ludzi o innym zdaniu i próbujcie ich zrozumieć.

Gdyby taką lekcję mądrze poprowadzić, może za 30 lat nie mielibyśmy takiego bałaganu w głowach wyborców. Kandydaci nie mieliby wtedy na czym budować kariery, podsycając konflikty między wyborcami. A to prowadziłoby do wybierania lepszych ludzi.

Folia przy rodzinnym obiedzie

Przy rodzinnym stole mam zarówno osoby przekonane, że w Smoleńsku był zamach, jak i wyborców Korwina, którzy wygłaszają swoje manifesty, nie zważając na zasady rozmowy ani na to, czy ktoś ich słucha. Każdy ma swoje zdanie i nie zamierza go zmieniać. Tak zwana „folia”, czyli wiara w teorie spiskowe, siedzi przy jednym stole z tymi, którzy najchętniej by ją z tego stołu wyrzucili.

Często zwalamy winę za polskie problemy na historię i na sąsiadów, czyli Rosję i Niemcy. Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś powiedział, że choć trochę winni jesteśmy sami, bo skaczemy sobie do gardeł.

Niekłócenie się nie jest proste i wymaga mądrości po obu stronach. Samo postanowienie, że się nie kłócimy, może się skończyć chorobą serca od duszenia w sobie chęci zmiażdżenia rozmówcy. Żeby się nie kłócić, trzeba umieć zrozumieć drugą stronę. Tylko po co nad tym pracować, skoro można stanąć przy swoim i krzyczeć głośniej?

Jak rozmawiać z kimś, kto myśli zupełnie inaczej?

Nie mam patentu na rodzinny pokój, ale kilka rzeczy sprawdza mi się lepiej niż przekrzykiwanie:

  1. Pytaj, zamiast pouczać. „Skąd to wiesz?” działa lepiej niż „bzdury gadasz”, a czasem rozmówca sam zauważa, że źródłem był wujek z Facebooka.
  2. Powtórz cudzy argument własnymi słowami, zanim na niego odpowiesz. Jeśli druga strona powie „tak, właśnie o to mi chodzi”, dopiero wtedy masz prawo się z nim nie zgodzić.
  3. Oddziel człowieka od poglądu. Ciocia, która wierzy w zamach, nadal jest ciocią, która przyniosła sernik.
  4. Wybieraj bitwy. Obiad to nie finał mistrzostw debat. Czasem lepiej zmienić temat niż wygrać i zepsuć święta.

Więcej o tym, jak język sporu zamienia się w język wrogości, pisałem w przewodniku po mowie nienawiści, a o podstawach rozsądnego dyskutowania w tekście o myśleniu krytycznym.

Wojna jako sprawdzian dla Polski

Wojna w Ukrainie wystawia na próbę nasze państwo, nasze elity i to, co osiągnęliśmy przez ostatnie lata. Obywatele zdali ten egzamin świetnie, przyjmując uchodźców w domach, na dworcach i w szkołach. Ze stanem państwa i elit jest już gorzej.

Miałem nadzieję, że rząd, który w słowach był bardzo antyputinowski, przez ostatnie lata zadbał o rozwój armii. Tymczasem w komentarzach ekspertów, które czytam i których słucham w ostatnich tygodniach, trudno znaleźć dobre opinie. Krytykują zakupy sprzętu, brak reform w starych strukturach i słabą współpracę z sojusznikami. Ten ostatni zarzut uważam za szczególnie ważny.

Poza walkami wewnętrznymi i obwinianiem Tuska o wszystko kłócimy się na arenie międzynarodowej, z kim popadnie. Polityka zagraniczna ostatnich lat przypomina mi huśtawkę nastrojów. Zamiast po cichu negocjować, załatwiać i lobbować, obrzucamy błotem wszystkich dookoła.

Atom, którego nie chcieliśmy

Kiedy byłem małym chłopcem, w Żarnowcu miała powstać pierwsza polska elektrownia atomowa. Budowę rozpoczęto 31 marca 1982 roku. Nie powstała, bo ludzie protestowali. Pamięć o Czarnobylu była świeża, a tu ktoś chciał im budować reaktor pod domem. W lokalnym referendum 27 maja 1990 roku przy frekwencji 44,3 proc. aż 86,1 proc. głosujących opowiedziało się przeciw, a w grudniu 1990 roku rząd postawił budowę w stan likwidacji (Wikipedia).

Protesty antyatomowe w Polsce to moim zdaniem piękny przykład bezmyślności. Fakty i nauka nie miały znaczenia, liczył się strach wynikający z niewiedzy. Moi rodzice, absolwenci politechniki, myśleli tak samo: żadnego atomu w Polsce. Nie przeszkadzało im, że całkiem niedaleko, w Niemczech, pracowały elektrownie jądrowe.

Jeśli w tej wojnie można się doszukać jakichkolwiek plusów, to jest nim powszechne przekonanie, że musimy zacząć korzystać z energii jądrowej. Tylko że elektrownia to nie most. Realnie pierwszej możemy się spodziewać za mniej więcej dziesięć lat. To przygnębiające, bo moglibyśmy z niej korzystać od dawna, jak robią to niemal wszyscy dookoła.

Gabriel Narutowicz: wykształcenie i kariera inżyniera

Polecam bliżej poznać sylwetkę pierwszego prezydenta Polski. Narutowicz był inżynierem. W 1891 roku ukończył politechnikę w Zurychu, a później został na niej profesorem. Projektował elektrownie wodne, m.in. w Mühlebergu pod Bernem i w Monthey w Szwajcarii oraz w austriackim Andelsbuch. Do Polski wrócił w 1919 roku, w latach 1920–1922 był ministrem robót publicznych, a w 1922 roku przez kilka miesięcy kierował też dyplomacją.

Był więc człowiekiem, który najpierw zrobił poważną karierę w swoim zawodzie, a dopiero potem trafił do polityki. Kiedy patrzę na ostatnie głowy naszego państwa, ściska mnie smutek. Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda skończyli studia, a dwaj z nich mieli stopnie naukowe z prawa. Moim zdaniem żaden nie był jednak fachowcem w takim sensie jak Narutowicz, czyli kimś, kto najpierw coś zbudował, a potem wszedł do polityki. Każdy z nich wyrósł z partyjnych struktur i z nich startował, kiedy przychodziły wybory. Zupełnie inną drogę przeszedł Lech Wałęsa, ale o nim pisałem osobno.

Co się zmieniło od 2022 roku?

Wojna wciąż trwa. W październiku 2026 roku, kiedy uzupełniam ten tekst, nie ma trwałego zawieszenia broni. W latach 2025–2026 odbyło się wiele rund rozmów, m.in. w Stambule, na Alasce, w Abu Zabi i w Genewie, ale Władimir Putin odrzucał wezwania do rozejmu (Wikipedia). Rosja okupuje ok. 20 proc. terytorium Ukrainy, a za granicę uciekło 6–7 mln Ukraińców (Wikipedia). Według danych UNHCR w maju 2025 roku w Polsce przebywało ok. 994 tys. uchodźców z Ukrainy (Wikipedia).

Armia dostała pieniądze. Cztery dni po publikacji tego tekstu, 17 marca 2022 roku, Sejm jednogłośnie uchwalił ustawę o obronie Ojczyzny, co było rzadkim przykładem zgody ponad podziałami. Potem przyszły duże zakupy, m.in. czołgów Abrams i K2, haubic K9, wyrzutni HIMARS i myśliwców F-35. W 2025 roku Polska według NATO wydała na obronność ok. 4,2 proc. PKB, najwięcej w całym Sojuszu (Wikipedia).

Atom jest bliżej, ale wolniej, niż myślałem. Pierwsza elektrownia jądrowa powstaje w Lubiatowie-Kopalinie na Pomorzu, w technologii AP1000 Westinghouse’a. Ustawa z lutego 2025 roku przewiduje 60,2 mld zł dokapitalizowania inwestora w latach 2025–2030, w grudniu 2025 roku Komisja Europejska zatwierdziła pomoc publiczną, a w sierpniu 2026 roku na placu budowy ruszyły roboty ziemne. Pierwszy beton jądrowy zaplanowano na 2028 rok, a uruchomienie pierwszego bloku na 2036 rok (Wikipedia). Moje „dziesięć lat” okazało się więc zbyt optymistyczne. A Niemcy, na które się powoływałem, 15 kwietnia 2023 roku wyłączyły swoje trzy ostatnie reaktory.

Jedność nie przetrwała długo. W wyborach prezydenckich 2025 roku Karol Nawrocki, historyk i wcześniej prezes IPN, startujący jako kandydat obywatelski z poparciem PiS, wygrał drugą turę z wynikiem 50,89 proc. (Wikipedia). Trudno o lepszy obraz kraju podzielonego niemal dokładnie na pół.

Moje zdanie

Umiemy się zjednoczyć, kiedy za wschodnią granicą spadają bomby. To piękne i nikt nam tego nie odbierze. Prawdziwy sprawdzian zaczyna się jednak wtedy, gdy kryzys mija, a przy rodzinnym stole znowu siada wujek z teorią o zamachu i kuzyn z manifestem.

Narutowicz zginął nie dlatego, że Polska miała zbyt silnych wrogów, tylko dlatego, że Polacy nie umieli się spierać bez nienawiści. Od tamtej pory minęło ponad sto lat, a ja wciąż nie jestem pewien, czy tę lekcję odrobiliśmy. A Ty jak rozmawiasz z rodziną, która myśli zupełnie inaczej niż Ty? I czy przed wyborami wiesz, jak głosować, żeby nie dać się zmanipulować?

Najczęściej zadawane pytania

Kto zabił Gabriela Narutowicza i dlaczego?

16 grudnia 1922 roku, pięć dni po zaprzysiężeniu, prezydenta zastrzelił w warszawskiej Zachęcie malarz Eligiusz Niewiadomski, związany ze środowiskami nacjonalistycznymi. Zabójstwo poprzedziła brutalna kampania prawicy, która przedstawiała Narutowicza jako „wybrańca Żydów”.

Jakie wykształcenie miał Gabriel Narutowicz?

Był inżynierem. Ukończył politechnikę w Zurychu w 1891 roku, a później został tam profesorem. Projektował elektrownie wodne, m.in. w Mühlebergu pod Bernem.

Kiedy powstanie pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce?

Według obecnych planów pierwszy blok elektrowni Lubiatowo-Kopalino na Pomorzu ma ruszyć w 2036 roku. Komisja Europejska zatwierdziła pomoc publiczną dla projektu w grudniu 2025 roku, a pierwszy beton jądrowy zaplanowano na 2028 rok.

Pozostałe wpisy