Po 25 latach nauczyłem się pisać na klawiaturze dziesięcioma palcami
TypingClub po polsku, alternatywy z polskim układem i ile trwa nauka pisania bezwzrokowego. Po 25 latach chaotycznego stukania sprawdziłem to na sobie.
Pierwsza publikacja:

Spis treści
To dziwne uczucie. Od 25 lat posługuję się komputerami i piszę bez patrzenia na klawisze, ale nie używam wszystkich palców i latam nimi po klawiaturze, jakbym ganiał muchy. Ostatnio wpadłem na pomysł, żeby wreszcie nauczyć się pisać poprawnie.
Chodzi o pisanie bezwzrokowe (ang. touch typing). Każdy palec ma w nim przypisane własne klawisze, a dłonie po każdym ruchu wracają do rzędu podstawowego: lewa na A, S, D, F, prawa na J, K, L i średniku. Palce wskazujące odnajdują pozycję po omacku dzięki wypukłościom na klawiszach F i J.
Znalazłem serwis TypingClub i w jeden dzień zrobiłem 90 lekcji. W ciągu kolejnych dwóch dni dobiłem do 150 i jestem zachwycony. Pisze się szybko, palce się nie męczą, a 25 lat złych nawyków okazało się mniejszą przeszkodą, niż się obawiałem.
Aktualizacja 2026: tekst powstał w styczniu 2019 roku, po trzech dniach nauki. Dopisałem opis TypingClub i alternatyw z polską wersją, sposób na sprawdzenie własnej szybkości, wyniki badań o tym, ile palców naprawdę potrzeba, oraz poprawiłem kilka faktów z historii klawiatury.
TypingClub po polsku: jak wygląda nauka?
TypingClub to darmowy kurs pisania na klawiaturze w przeglądarce. Twórcy deklarują na stronie, że serwis „jest i zawsze będzie” bezpłatny dla osób prywatnych i szkół. Stoi za nim amerykańska firma EdClub, a według jej danych korzysta z niego ponad 23 mln uczniów w ponad 50 tys. szkół.
Nauka idzie małymi krokami. Zaczynasz od kilku klawiszy w rzędzie podstawowym, a każda lekcja dokłada nowe litery. Na końcu ćwiczenia widzisz szybkość i dokładność, a serwis nagradza gwiazdkami za bezbłędne przejście. Mnie najbardziej pomogło to, że lekcje są krótkie, więc łatwo powiedzieć sobie „jeszcze jedna”.
Czy TypingClub jest po polsku? Główny kurs jest po angielsku, ale w menu języków na stronie głównej jest opcja „Polski”, która prowadzi do polskojęzycznego kursu na platformie EdClub. Do nauki ułożenia palców język ćwiczeń ma zresztą drugorzędne znaczenie. Polskie znaki warto jednak poćwiczyć osobno, o czym niżej. Dla ciekawskich jest też kurs dla układu Dvoraka.
Alternatywy dla TypingClub z polską wersją
Jeśli TypingClub Ci nie podejdzie, po polsku poćwiczysz także w tych serwisach:
| Serwis | Do czego się nada | Co ma po polsku |
|---|---|---|
| Ratatype | kurs pisania i test szybkości z certyfikatem | kursy po polsku |
| Keybr | ćwiczenia, które dopasowują się do liter sprawiających Ci kłopot | polski interfejs |
| Monkeytype | minimalistyczny test i codzienny trening | polska lista słów |
| 10FastFingers | jednominutowy test szybkości | test po polsku |
Wszystkie działają w przeglądarce i w podstawowej wersji nic nie kosztują.
Jak szybko piszesz na klawiaturze? Sprawdź się
Szybkość pisania mierzy się w słowach na minutę (ang. words per minute, WPM). Najprościej zmierzyć ją jednominutowym testem w 10FastFingers albo w Monkeytype. Zrób test przed rozpoczęciem nauki, żeby mieć punkt odniesienia.
Dla porównania, według Wikipedii w jednym z badań przeciętni użytkownicy komputerów przepisywali tekst w tempie ok. 33 słów na minutę, a pisząc własny tekst, ok. 19. Zawodowi maszynopisarze osiągają zwykle 50–80 słów na minutę. Jeśli zbliżasz się do tej drugiej grupy, możesz spokojnie odpuścić ambicje i zająć się czymś pożyteczniejszym.
Czy do szybkiego pisania potrzeba dziesięciu palców?
Tu czeka mnie mała porażka. Naukowcy z fińskiego Uniwersytetu Aalto przebadali w 2016 roku 30 osób i stwierdzili, że pięcioma palcami można pisać równie szybko jak dziesięcioma. Samoucy osiągali podobną szybkość i dokładność jak absolwenci kursów.
Najszybsze osoby wyróżniały trzy rzeczy: każdą literę zawsze naciskali tym samym palcem, przygotowywali palce do kolejnych klawiszy z wyprzedzeniem i niewiele ruszali całymi dłońmi. Badacze zauważyli też, że da się pisać bez patrzenia na klawiaturę, nawet jeśli nigdy nie uczyło się systemu dziesięciopalcowego.
Nie uważam jednak, że moje trzy dni ćwiczeń poszły na marne. Moje stare pisanie łamało pierwszą zasadę, bo te same litery naciskałem różnymi palcami, zależnie od tego, gdzie akurat były dłonie. Pisanie bezwzrokowe daje stały porządek i mniej machania rękami, co docenią też nadgarstki. Jeśli bolą Cię po pracy przy komputerze, zajrzyj do tekstu o ćwiczeniach na ból nadgarstka.
Ile trwa nauka pisania bezwzrokowego?
Nie znalazłem rzetelnego badania, które podawałoby jedną liczbę, i nie ufam stronom, które ją podają. Wszystko zależy od tego, ile ćwiczysz i ile złych nawyków musisz się oduczyć. Mnie podstawy zajęły trzy dni dość intensywnej nauki, po których pisałem już swobodnie, choć jeszcze nie szybko.
Z własnego doświadczenia polecam kilka zasad:
- Ćwicz codziennie, krótko. Kwadrans dziennie da więcej niż dwie godziny raz w tygodniu.
- Najpierw dokładność, potem szybkość. Szybkość przychodzi sama, a utrwalony błąd trudno wykorzenić.
- Nie patrz na klawiaturę. Nawet wtedy, gdy kusi. Zwłaszcza wtedy.
- Przestaw się od razu na dobre. Pisanie „po nowemu” na kursie i „po staremu” w pracy tylko przedłuża męki.
Jak pisać polskie znaki dziesięcioma palcami?
W Polsce najpopularniejszy jest układ „polski (programisty)”, czyli zwykłe QWERTY, w którym polskie litery uzyskujemy z prawym Altem (Alt + A daje „ą”, Alt + X daje „ź”). Przy pisaniu bezwzrokowym prawy Alt naciska się kciukiem prawej ręki, co na początku przypomina gimnastykę korekcyjną. Pisząc ten tekst zgodnie z nowymi zasadami, już mam dosyć naszych polskich znaków, dla któóórych muszęęę wyginaććć palce.
Używanie klawiatury QWERTY to przykład naszego lenistwa?

Nasza klawiatura nazywa się QWERTY od pierwszych liter górnego rzędu. Jej historia zaczyna się w 1867 roku, dwa lata po zakończeniu wojny secesyjnej, kiedy Christopher Latham Sholes z pomocą Carlosa Gliddena i Samuela Soule’a pracował nad maszyną do pisania. Układ QWERTY wykrystalizował się na początku lat 70. XIX wieku, a w znanej dziś postaci widać go na patencie z 1878 roku (Wikipedia).
1 marca 1873 roku prawa do maszyny kupiła firma E. Remington and Sons. Był to producent broni, który po wojnie szukał nowego biznesu i miał maszyny do precyzyjnej obróbki metalu. Maszyna Sholes and Glidden trafiła do sprzedaży 1 lipca 1874 roku, kosztowała ok. 125 dolarów i drukowała tylko wielkie litery. Mimo to przeszła do historii jako pierwsza maszyna do pisania, która odniosła sukces handlowy (Wikipedia).

Skąd się wziął układ QWERTY?
Najpopularniejsze wyjaśnienie mówi, że układ miał rozdzielić często występujące po sobie litery, żeby czcionki w maszynie się nie zakleszczały. Japońscy badacze Koichi i Motoko Yasuoka zaproponowali inną hipotezę: układ ewoluował pod wpływem telegrafistów, którzy przepisywali alfabet Morse’a. Pewne jest jedno: projekt był dopasowany do języka angielskiego i ograniczeń mechanicznych XIX-wiecznej maszyny.
Czy układ Dvoraka jest lepszy?
W 1936 roku August Dvorak i William Dealey opatentowali układ, który miał być wydajniejszy. Samogłoski trafiły do lewego rzędu podstawowego, a najczęstsze spółgłoski do prawego. Według Dvoraka ok. 70 proc. uderzeń przypada na rząd podstawowy, podczas gdy w QWERTY tylko 32 proc. (Wikipedia).
Pisałem w 2019 roku, że lepszy Dvorak przegrał przez nasze lenistwo. Dziś uważam, że to zbyt proste. Badanie amerykańskiej agencji GSA z 1956 roku nie wykazało przewagi Dvoraka, choć i jemu zarzucano stronniczość. Ekonomiści Stan Liebowitz i Stephen Margolis po przejrzeniu dostępnych eksperymentów doszli do wniosku, że przewaga jest niewielka albo żadna. Ekonomista Paul David opisał w 1985 roku QWERTY jako podręcznikowy przykład zależności od ścieżki, czyli sytuacji, w której raz przyjęte rozwiązanie trwa, bo zmiana kosztuje więcej, niż daje. Trwamy więc przy XIX-wiecznym projekcie trochę z lenistwa, a trochę z rozsądku.
Nie ma tego złego
Używanie QWERTY pokazuje moim zdaniem, że powinniśmy jak najszybciej przechodzić na angielski. Języki programowania są po angielsku, klawiatury, których używamy, zaprojektowano pod angielski, a internet też mówi głównie po angielsku. Coraz więcej osób przekonuje się, że polska Wikipedia nigdy nie dogoni angielskiej. Wiem, że to teza z gatunku prowokacji, i rozwinąłem ją w tekście Dobra zmiana: język polski na angielski, a dyskusję o tym, kto pilnuje polszczyzny, ciągnąłem w tekście Po co nam Rada Języka Polskiego?.
Nigdy nie jest za późno
Ostatni akapit pierwotnej wersji tego tekstu napisałem bez polskich znaków, bo palce nie ogarniały jeszcze prawego Alta. Oszczędzę Ci tego widoku. Napisałem w nim, że choć pamięć mięśniowa wciąż chce skakać po klawiaturze, po trzech dniach piszę już swobodnie. To jeszcze nie Pendolino (te szybsze, nie te bez przechyłu, które jeżdżą u nas), ale w kolejnych tygodniach powinno być tylko lepiej.
Jeśli piszesz dwoma palcami i myślisz, że na naukę jest za późno, mam dla Ciebie dobrą wiadomość: ja zacząłem po 25 latach. A skoro pracujesz na klawiaturze codziennie, warto mieć też porządne narzędzie. Kilka miesięcy później wybrałem się na poszukiwanie najlepszej klawiatury do pisania. Ile słów na minutę pokazał Twój test?
Najczęściej zadawane pytania
Czy TypingClub jest po polsku?
Częściowo. TypingClub jest darmowy, a w menu języków ma opcję „Polski”, która prowadzi do polskojęzycznego kursu na platformie EdClub, czyli u twórców TypingClub. Główny kurs jest po angielsku, ale do nauki ułożenia palców to nie przeszkadza.
Ile trwa nauka pisania bezwzrokowego?
To zależy od regularności i od tego, ile złych nawyków trzeba oduczyć. Mnie podstawy zajęły trzy dni intensywnych ćwiczeń, po których pisałem już swobodnie, choć jeszcze nie szybko. Dojście do pełnej prędkości wymaga dalszej, codziennej praktyki.
Jak sprawdzić, jak szybko piszesz na klawiaturze?
Najprościej zrobić jednominutowy test, np. w 10FastFingers, który ma wersję polską, albo w Monkeytype. Dla porównania: w jednym z badań przeciętni użytkownicy komputerów przepisywali tekst w tempie ok. 33 słów na minutę.
Czy warto przejść na układ Dvoraka?
Moim zdaniem większości osób nie warto. Badania nie dają przekonujących dowodów, że Dvorak jest wyraźnie szybszy, a skróty klawiszowe i polskie znaki projektuje się z myślą o QWERTY.


