Osobiste wycieczki w skarpetach i sandałach

Myślenie krytyczne – co to jest i jak je ćwiczyć?

Myślenie krytyczne, czyli co właściwie? Definicja w prostych słowach, przykłady z historii i z życia oraz pytania, dzięki którym ćwiczysz je na co dzień.

Pierwsza publikacja:

Homer Simpson z pustym spojrzeniem, w jego głowie małpka uderzająca w talerze, w tle zaniepokojona Marge
Myślenie krytyczne w wykonaniu filozofa Homera. Kadr z serialu o Simpsonach
Spis treści
  1. Myślenie krytyczne – co to jest?
  2. Skąd się wzięło? Od Sokratesa do Kahnemana
  3. Przykład pierwszy: zrozumieć nie znaczy usprawiedliwić
  4. Przykład drugi: Janusz, Grażyna i wkurzony klient
  5. Jak ćwiczyć myślenie krytyczne na co dzień?
  6. Dlaczego szkoła nie uczy krytycznego myślenia?
  7. Co się zmieniło od 2019 roku?
  8. Moje zdanie

Myślenie krytyczne, nazywane też krytycznym myśleniem, to umiejętność rozsądnego i refleksyjnego oceniania informacji, zanim zdecydujemy, w co uwierzyć i co zrobić. W praktyce sprowadza się do nawyku zadawania sobie pytania: „skąd ja to właściwie wiem?”. Brzmi prosto, a jednak większość z nas nigdy się tego nie uczyła.

Przypomniał mi o tym podcast Joego Rogana, amerykańskiego komika, który stał się jednym z najpopularniejszych rozmówców w internecie. W odcinku z psychologiem Jonathanem Haidtem Rogan żałował, że w szkole nikt nie uczył go myślenia krytycznego, i zapytał, dlaczego tak jest. Haidt, współautor głośnej książki The Coddling of the American Mind, odpowiedział, że w USA próbowano, ale nikt nie wymyślił skutecznej metody.

Sam w szkole o myśleniu krytycznym nie słyszałem. Słyszałem za to dużo o tym, co należy myśleć. Poniżej wyjaśniam, czym jest myślenie krytyczne, skąd się wzięło i jak je ćwiczyć na co dzień, skoro szkoła nam w tym nie pomogła.

Myślenie krytyczne – co to jest?

Najkrótszą definicję zaproponował amerykański filozof Robert Ennis: myślenie krytyczne to rozsądne, refleksyjne myślenie skoncentrowane na tym, w co wierzyć i co robić. Polska Wikipedia w haśle „Krytyczne myślenie” opisuje je jako analizę faktów, dowodów, obserwacji i argumentów, która prowadzi do wniosków lub świadomych wyborów.

Moja wersja dla Janusza brzmi tak: myślenie krytyczne to nawyk sprawdzania, skąd wiem to, co wiem.

W pierwszej wersji tego tekstu napisałem, że kluczem jest obiektywizm, czyli myślenie bez uprzedzeń, przekonań i wierzeń. Dziś ująłbym to ostrożniej. Nikt nie jest w pełni obiektywny i nikt nie myśli bez przekonań. Człowiek łatwo przyjmuje pewne prawdy i buduje na nich kolejne wnioski. Co, jeżeli te prawdy są błędne? Myślenie krytyczne polega na tym, żeby co jakiś czas wyciągać przekonania z szafy i sprawdzać, czy nie zjadły ich mole.

Czym myślenie krytyczne nie jest

  • Krytykanctwem. Narzekanie na wszystko świadczy raczej o złym humorze niż o analizie.
  • Cynizmem. „Wszyscy kłamią” to równie leniwy wniosek jak „wszyscy mówią prawdę”.
  • Przekorą. „Nie wierzę mediom, wierzę filmikom na YouTube” oznacza jedynie zamianę jednego autorytetu na inny.
  • Wygrywaniem kłótni. Celem jest dojście do prawdy, choćby okazała się niewygodna.

Skąd się wzięło? Od Sokratesa do Kahnemana

Korzenie myślenia krytycznego sięgają Sokratesa, który żył w V wieku p.n.e. i słynął z zadawania niewygodnych pytań ludziom uchodzącym za mądrych. Okazywało się, że ich wiedza często nie wytrzymuje kilku dociekliwych „dlaczego?”. Metodę znamy więc od ponad dwóch tysięcy lat, a mimo to wciąż rzadko z niej korzystamy, co samo w sobie mówi coś o ludzkiej naturze.

W XX wieku pojęcie spopularyzował amerykański filozof John Dewey, który pisał o „myśleniu refleksyjnym”. Najwięcej o tym, dlaczego myślenie krytyczne przychodzi nam z takim trudem, powiedział jednak psycholog Daniel Kahneman, laureat Nagrody Nobla z ekonomii z 2002 r. W książce Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym opisał dwa tryby pracy umysłu:

System 1 System 2
Jak działa szybko, automatycznie, bez wysiłku wolno, świadomie, z wysiłkiem
Do czego się nadaje codzienne decyzje, rozpoznawanie twarzy, jazda znaną trasą liczenie, analiza, sprawdzanie argumentów
Słabość skróty myślowe i błędy poznawcze jest leniwy, więc chętnie oddaje stery Systemowi 1

Myślenie krytyczne to w praktyce umiejętność zauważenia, kiedy trzeba obudzić System 2, zanim System 1 zdąży kliknąć „udostępnij”.

Przykład pierwszy: zrozumieć nie znaczy usprawiedliwić

Weźmy Adolfa Hitlera. Poznajemy jego życiorys i myślimy: potwór, szaleniec, koniec tematu. Krytycznie myślący człowiek zgodzi się z tą oceną moralną, ale na niej nie poprzestanie. Zapyta, dlaczego miliony ludzi poszły za tym człowiekiem. Jaką rolę odegrały hiperinflacja z 1923 r. i wielki kryzys? Jak to się stało, że w lipcu 1932 r. na NSDAP głosowało ponad 37% wyborców? Co sprawiło, że zwykli urzędnicy organizowali masowe mordy?

Wiele osób oburzy się na takie pytania, bo przecież wszystko jest oczywiste. Tymczasem właśnie one pozwalają zrozumieć, jak do tego doszło, i rozpoznać podobne mechanizmy dziś. Hannah Arendt, relacjonując proces Adolfa Eichmanna, ukuła pojęcie „banalności zła”. Najbardziej przeraziło ją to, że jeden z organizatorów Zagłady wyglądał na przeciętnego biurokratę, a nie na demona.

Haidt w swojej książce wymienia przekonanie, że życie to walka dobrych ludzi ze złymi, jako jedną z trzech „wielkich nieprawd”, które psują nam myślenie. Kiedy dzielimy świat na „naszych” i „onych”, przestajemy pytać „dlaczego?”, a stąd już krok do powtarzania cudzych błędów. Pisałem o tym więcej w przewodniku po mowie nienawiści.

Przykład drugi: Janusz, Grażyna i wkurzony klient

Teraz coś mniej historycznego, za to bardziej życiowego. Klient przychodzi do firmy i atakuje właściciela. Prawdziwy Janusz przedsiębiorca pogoniłby go ze zdwojoną siłą inwektyw. Ale Janusz przedsiębiorca nie zna myślenia krytycznego.

Jeżeli jednak Janusz ma żonę Grażynę, która jakimś cudem posiadła tę umiejętność, sprawa wygląda inaczej. Grażyna nie bierze ataku do siebie, tylko zadaje sobie kilka pytań:

  • Dlaczego klient tak się zachowuje? Co się właściwie stało?
  • Czy ma choć trochę racji?
  • Czego oczekuje, odzywając się w ten sposób?
  • Co mogę zrobić, żeby ta sytuacja skończyła się dobrze dla obu stron?

Okazuje się, że produkt rzeczywiście był wadliwy, a klient trzeci raz nie mógł się dodzwonić. Grażyna przeprasza, wyjaśnia, co poszło nie tak, i proponuje rekompensatę, która ma realną wartość. Klient wychodzi uspokojony, a za tydzień poleca firmę znajomym.

Grażyna nie zrobiła nic magicznego. Oddzieliła emocje od faktów, sprawdziła, co jest prawdą, i na tej podstawie podjęła decyzję. Brawo, Grażyna!

Jak ćwiczyć myślenie krytyczne na co dzień?

Nie potrzebujesz do tego kursu ani dyplomu. Wystarczy kilka pytań i odrobina cierpliwości. Oto zestaw, który sam staram się stosować:

  1. Skąd to wiem? Z badania, od eksperta, z nagłówka czy od szwagra przy grillu?
  2. Kto to mówi i co z tego ma? Każdy ma jakiś interes. Nie znaczy to, że kłamie, ale trzeba o tym pamiętać.
  3. Jakie są dowody? Jedna historia to anegdota, a nie statystyka.
  4. Jakie są inne wyjaśnienia? Zanim uznasz, że sąsiad ukradł Ci gazetę, sprawdź, czy nie zwiał jej wiatr.
  5. Co musiałoby się stać, żebym zmienił zdanie? Jeśli odpowiedź brzmi „nic”, masz raczej wyznanie wiary niż pogląd.
  6. Czy umiem przedstawić najlepszą wersję argumentu drugiej strony? Jeśli nie, prawdopodobnie jeszcze go nie rozumiem.
  7. Jak bardzo mnie to wkurza? Im silniejsze emocje, tym większa szansa, że ktoś właśnie gra na Twoim Systemie 1.

W praktyce wygląda to tak:

Odruch Pytanie krytyczne
„Wszyscy o tym mówią, więc to prawda” Czy popularność jest dowodem?
„Ten polityk to kłamca, więc nie ma racji” Czy oceniam argument, czy osobę?
„Mnie to pomogło, więc działa” Ilu osobom nie pomogło i czy ktoś to sprawdzał?
„Liczba zachorowań rośnie!” W stosunku do czego? Ile zrobiono testów?

Ostatnie pytanie przećwiczyliśmy wszyscy w czasie pandemii. Pisałem wtedy, że koronawirus powinien nauczyć nas analizy danych. Te same pytania przydają się przy urnie wyborczej, o czym przeczytasz w poradniku dla niezmanipulowanych wyborców.

Dlaczego szkoła nie uczy krytycznego myślenia?

Haidt miał sporo racji, choć sprawa nie jest beznadziejna. Badacze od lat sprawdzają, czy myślenia krytycznego da się nauczyć. Duża metaanaliza Philipa Abramiego i współpracowników z 2015 r., obejmująca ponad 340 badań, pokazała, że się da. Najlepiej działa wtedy, gdy uczniowie rozwiązują prawdziwe problemy, dyskutują i dostają informację zwrotną.

Kłopot w tym, że ta umiejętność słabo przenosi się między dziedzinami. Ktoś, kto świetnie analizuje teksty literackie, wcale nie musi tak samo podchodzić do reklamy suplementu czy obietnic polityka. Wykład o błędach poznawczych niewiele więc daje. Trzeba ćwiczyć na konkretach, w każdej dziedzinie osobno.

Jest też powód mniej wygodny. Uczeń, który myśli krytycznie, zadaje niewygodne pytania nauczycielowi, dyrektorowi, księdzu i rodzicom. Nie każdy system edukacji ma na to ochotę.

Co się zmieniło od 2019 roku?

Kiedy pisałem pierwszą wersję tego tekstu, myślenie krytyczne wydawało mi się przydatną umiejętnością. Dziś uważam, że pomaga przetrwać.

  • Pandemia pokazała, jak szybko dezinformacja rozchodzi się w sieci i jak łatwo zwolennicy różnych tez wybierają tylko te liczby, które im pasują.
  • Generatywna sztuczna inteligencja trafiła pod strzechy pod koniec 2022 r. i sprawiła, że przekonujący tekst, zdjęcie czy nagranie głosu można wygenerować w kilka sekund. „Widziałem na własne oczy” przestało być argumentem.
  • Daniel Kahneman zmarł w marcu 2024 r., ale jego Pułapki myślenia wciąż należą do najlepszych książek na początek.
  • Polska Wikipedia się poprawiła. W 2019 r. narzekałem, że polskie hasło o myśleniu krytycznym jest niekompletne, i odsyłałem do wersji angielskiej. Dziś polskie hasło jest rozbudowane i ma przypisy, więc ten przytyk uczciwie wycofuję. Choć przełączenie się na angielski nadal polecam.

Moje zdanie

Myślenie krytyczne jest nawykiem, który może wyrobić sobie każdy, także bez dyplomu z filozofii. Zaczyna się od jednego pytania: „skąd ja to wiem?”. Potem przychodzą kolejne, czyli kto to mówi, jakie ma dowody i co przemawia za drugą stroną.

Nie zawsze się chce. System 1 jest wygodniejszy, a oburzenie przyjemniejsze od analizy. Ale jeśli Grażyna potrafi, to Ty też dasz radę.

A kiedy Ty ostatnio zmieniłeś zdanie w jakiejś ważnej sprawie?

Najczęściej zadawane pytania

Co to jest myślenie krytyczne w prostych słowach?

To nawyk sprawdzania, skąd wiesz to, co wiesz: oddzielania faktów od opinii, szukania dowodów i innych wyjaśnień, zanim wyciągniesz wniosek albo podejmiesz decyzję.

Czy krytyczne myślenie i myślenie krytyczne to to samo?

Tak. Obie formy są poprawne i oznaczają tę samą umiejętność. Polska Wikipedia opisuje ją pod hasłem „Krytyczne myślenie”.

Czy myślenia krytycznego można się nauczyć?

Tak, choć jest to trudniejsze, niż się wydaje. Badania pokazują, że najlepiej działa nauka na prawdziwych problemach, w dyskusji i z informacją zwrotną. Gorzej z przenoszeniem tej umiejętności z jednej dziedziny na inną.

Pozostałe wpisy