Stan Tymiński – niedoszły, ale może właściwy prezydent?
Stanisław Tymiński ma 78 lat, mieszka w Kanadzie i znów myśli o polityce. Kim jest rywal Wałęsy z 1990 roku i czy mógł być lepszym prezydentem?
Pierwsza publikacja:

Spis treści
- Kim jest Stanisław Tymiński? Wiek, wykształcenie i kariera
- Wybory prezydenckie 1990: jak „człowiek znikąd” wyprzedził premiera
- Wałęsa wyrobił ponad stan
- Dlaczego uważam, że Tymiński mógł być lepszym wyborem?
- Co przemawia przeciwko Tymińskiemu?
- Brakowało inteligencji, w dosłownym sensie
- Co dziś robi Stan Tymiński?
- Czego uczy historia Tymińskiego?
Przez całą szkołę na lekcjach historii dochodziliśmy najdalej do II wojny światowej, a potem kończył się rok szkolny. Historia najnowsza została dla nas mglistym okresem, o który kłócili się rodzice przy świątecznym stole. Szkoda, bo z niedawnej historii najłatwiej wyciągać wnioski. Jej bohaterowie wciąż żyją, a mechanizmy, które wtedy działały, działają nadal.
Ostatnio trafiłem na wspomnienia z pierwszych w pełni wolnych wyborów prezydenckich w 1990 roku. Lech Wałęsa wygrał je z kimś, kogo dziś pamięta niewielu. Stanisław „Stan” Tymiński to polski biznesmen z Kanady, który pojawił się znikąd, wyprzedził urzędującego premiera i wszedł do drugiej tury. Dziś ma 78 lat, nadal mieszka w Kanadzie i właśnie zapowiedział kolejny powrót do polskiej polityki.
Lecha Wałęsę darzę wielkim szacunkiem. O Tymińskim wiem tyle, ile da się wyczytać w encyklopediach i archiwach prasowych. A jednak śmiem twierdzić, że to on mógł być wtedy prezydentem, jakiego Polska potrzebowała. Wiem, jak to brzmi, dlatego zacznę od faktów, potem przedstawię swoją tezę, a na końcu argumenty przeciwko niej. Jest ich sporo.
Kim jest Stanisław Tymiński? Wiek, wykształcenie i kariera
Stanisław Tymiński urodził się 27 stycznia 1948 roku w Pruszkowie. Ukończył Technikum Elektroniczno-Mechaniczne im. Marcina Kasprzaka w Warszawie, a w 1968 roku dostał się na wieczorowe studia na Wydziale Elektroniki Politechniki Warszawskiej. Rok później wyemigrował, najpierw do Szwecji, a jeszcze w tym samym roku do Kanady (Wikipedia).
Najważniejsze punkty jego życiorysu:
| Rok | Wydarzenie |
|---|---|
| 1969 | Emigracja do Szwecji, a potem do Kanady |
| 1975 | Zakłada w Kanadzie firmę komputerową Transduction |
| 1983 | Uruchamia w Iquitos w peruwiańskiej Amazonii pierwszą w mieście telewizję kablową |
| 1988 | Wstępuje do Libertariańskiej Partii Kanady, w latach 1990–1991 jest jej przewodniczącym |
| 1990 | Zajmuje drugie miejsce w wyborach prezydenckich w Polsce |
| 1994 | Uruchamia Malokę, pierwszy komercyjny BBS w Polsce, przez który wielu Polaków po raz pierwszy weszło do internetu |
| 2005 | Ponownie kandyduje na prezydenta i dostaje 0,16% głosów |
W skrócie był to człowiek, który przez dwadzieścia lat żył w świecie, gdzie firmę zakłada się w kilka dni, a nie dzięki znajomościom w komitecie. W Polsce 1990 roku wyglądał jak przybysz z innej planety.
Majątek Stana Tymińskiego
Niezależnie potwierdzonych danych o jego majątku nie ma. W rozmowie z 2026 roku, relacjonowanej przez RMF24, Tymiński mówił, że jest wart ponad 50 mln dolarów, a w 1990 roku miał około 5 mln. Pieniądze zarobił m.in. na projektowaniu komputerów przemysłowych. Wiadomo też, że kampanię z 1990 roku sfinansował sam. Jej oficjalny budżet wynosił 3,3 mld zł, oczywiście w złotych sprzed denominacji.
Wybory prezydenckie 1990: jak „człowiek znikąd” wyprzedził premiera
Żeby zrozumieć fenomen Tymińskiego, trzeba pamiętać, w jakim nastroju Polacy szli do urn jesienią 1990 roku. Od stycznia działał plan Balcerowicza. Terapia szokowa zdusiła galopującą inflację, ale wielu rodzinom przyniosła bezrobocie i zaciskanie pasa. Do tego obóz „Solidarności” rozpadł się w tzw. wojnie na górze, w której Lech Wałęsa stanął przeciwko premierowi Tadeuszowi Mazowieckiemu.
Tymiński zaczynał kampanię z poparciem rzędu 1%. Miał jednak pieniądze, swobodę przed kamerą i prosty przekaz: przyjechał ktoś, kto zrobił majątek na Zachodzie i wie, jak szybko wzbogacić cały kraj. Jego program liczył 21 punktów, co było czytelnym nawiązaniem do 21 postulatów sierpniowych z 1980 roku.
Tak wyglądały wyniki I tury z 25 listopada 1990 roku (frekwencja 60,63%):
| Kandydat | Liczba głosów | Wynik |
|---|---|---|
| Lech Wałęsa | 6 569 889 | 39,96% |
| Stanisław Tymiński | 3 797 605 | 23,10% |
| Tadeusz Mazowiecki | 2 973 364 | 18,08% |
| Włodzimierz Cimoszewicz | 1 514 025 | 9,21% |
| Roman Bartoszcze | 1 176 175 | 7,15% |
| Leszek Moczulski | 411 516 | 2,50% |
Źródło: zestawienie wyników w Wikipedii.
Urzędujący premier, twarz reform, przegrał z człowiekiem, o którym kilka miesięcy wcześniej nikt w Polsce nie słyszał. W II turze, 9 grudnia 1990 roku, Wałęsa wygrał zdecydowanie: 74,25% do 25,75%. Mimo to na Tymińskiego zagłosowało ponad 3,68 mln osób.
Czarna teczka Tymińskiego
Najbardziej zapamiętanym rekwizytem tej kampanii jest czarna teczka. Podczas jedynej debaty telewizyjnej, 1 grudnia 1990 roku, Tymiński sugerował, że ma w niej materiały kompromitujące Wałęsę. Nigdy ich wtedy nie ujawnił. Teczka stała się symbolem polityki insynuacji w stylu „wiem coś o tobie, ale nie powiem”, którą w polskiej polityce oglądamy do dziś.
Brudna kampania z obu stron
Nie tylko Tymiński grał nieczysto. Media przedstawiały go jako prymitywnego hochsztaplera z dżungli. Zarzucano mu m.in. niewyjaśnione pobyty w Libii i Kolumbii, które według polskiej Wikipedii okazały się nieprawdą. Telewizja publiczna sugerowała, że głodził dzieci i znęcał się nad żoną. Po wyborach przegrała z nim proces o zniesławienie.
Wałęsa wyrobił ponad stan
Uważam, że Lech Wałęsa to obok Józefa Piłsudskiego jeden z najważniejszych Polaków XX wieku. Szerzej pisałem o tym w tekście Lech Wałęsa – najważniejszy Polak. Elektryk ze Stoczni Gdańskiej poprowadził ruch, który w dużej mierze pokojowo rozmontował komunizm. Więcej nie zamierzam od niego oczekiwać.
Z żalem patrzę na ludzi, którzy wymagają od Wałęsy wypowiedzi na poziomie profesora, manier z salonów i umiejętności samokrytyki. Gdyby nawet sprostał tym wymaganiom, wymyślilibyśmy mu kolejne.
Bycie symbolem i bycie sprawnym szefem państwa w czasie transformacji to jednak dwie różne prace. Pierwszą Wałęsa wykonał wybitnie, a do drugiej nikt go nie przygotował, bo w PRL-u nie miał kto.
Dlaczego uważam, że Tymiński mógł być lepszym wyborem?
Najtrudniejszą częścią każdej transformacji nie jest zmiana przepisów, tylko zmiana sposobu myślenia. Po 45 latach PRL-u ogromna część społeczeństwa nie znała w praktyce takich pojęć jak konkurencja, klient, marketing czy ryzyko biznesowe. Państwo było pracodawcą, sklepem i opiekunem. Nagle trzeba było się nauczyć, że nikt za nas nie zadba o naszą pensję.
Tymiński sprawia na mnie wrażenie kogoś, kto mógł dać impuls do takiej zmiany. Nie chodzi o żaden geniusz, tylko o to, że był żywym przykładem: wyjechał z niczym, założył firmę i zarabiał na rynkach, o których przeciętny Polak nie słyszał. Kto lepiej niż polski przedsiębiorca z Zachodu mógł pokazać, że da się?
Moja wersja historii alternatywnej wygląda tak: Wałęsa i Tymiński łączą siły. Wałęsa jest inspiracją i autorytetem, a Tymiński kierownikiem, który pilnuje liczb i terminów. Wtedy zobaczylibyśmy, czym naprawdę jest dobra zmiana, i to bez ironicznego cudzysłowu.
Żeby było jasne, to opinia, a nie analiza politologiczna. Nie twierdzę, że Tymiński miał gotowy plan dla Polski. Twierdzę, że Polska potrzebowała wtedy bardziej menedżera niż kolejnego symbolu, a prawie cztery miliony jego wyborców mogły to czuć, nawet jeśli nie umiały tego nazwać. Czy kiedyś naprawdę tak trudno było mieć w Polsce firmę, rozważam w osobnym tekście.
Co przemawia przeciwko Tymińskiemu?
Uczciwość wymaga, żebym wyłożył też karty drugiej strony. Jest ich kilka i nie są słabe:
- Zero doświadczenia w państwie. Prowadzenie firmy komputerowej w Kanadzie to coś innego niż kierowanie 38-milionowym krajem w środku transformacji, z armią, dyplomacją i sejmem kontraktowym.
- Polityka insynuacji. Czarna teczka nie przystoi mężowi stanu. Kto buduje kampanię na „mam na ciebie haka”, ten zwykle podobnie potem rządzi.
- Odklejone pomysły. W książce Święte psy Tymiński proponował, by Polska miała sto głowic jądrowych średniego zasięgu, jak relacjonuje polska Wikipedia.
- Słabe zaplecze. Po wyborach założył Partię X, która w wyborach do Sejmu w 1991 roku zdobyła zaledwie trzy mandaty. Dobry menedżer powinien umieć zbudować zespół, a tu się nie udało.
- Obietnice bez pokrycia. Szybkie bogactwo dla wszystkich obiecuje każdy populista. Obietnica nie staje się bardziej realna przez to, że składa ją człowiek z pieniędzmi.
Część tych zarzutów przyjmuję w całości. Zauważam jednak, że Wałęsa też nie miał żadnego doświadczenia w kierowaniu państwem, a jego prezydentura moim zdaniem nie była pasmem sukcesów. Nie bronię więc Tymińskiego jako człowieka bez skazy. Bronię tezy, że w 1990 roku na szczycie władzy brakowało kogoś, kto myśli jak przedsiębiorca, a nie jak działacz.
Brakowało inteligencji, w dosłownym sensie
Do sensownych zmian potrzeba ludzi wykształconych i samodzielnie myślących. Tymczasem polska inteligencja była przez pół wieku systematycznie przetrzebiana.
Niemcy w ramach tzw. Intelligenzaktion w latach 1939–1940 rozstrzelali ok. 50 tys. przedstawicieli polskich elit, a drugie tyle wywieźli do obozów koncentracyjnych (Wikipedia). NKWD wiosną 1940 roku zamordowało w ramach zbrodni katyńskiej prawie 22 tys. obywateli Polski, w tym prawie 15 tys. oficerów Wojska Polskiego i Policji Państwowej. Wśród nich byli oficerowie rezerwy: lekarze, inżynierowie, nauczyciele, prawnicy. Potem przyszły stalinowskie represje, a w 1968 roku antysemicka nagonka, po której z kraju wyjechały tysiące ludzi.
W 1990 roku ta grupa nie była na tyle liczna i silna, by poprowadzić zmiany i przekonać do nich resztę. Społeczeństwo postąpiło więc po swojemu. Uznało, że elektryk wciąż za mało dla niego zrobił, więc niech dalej zasuwa, tym razem w Belwederze.
Co dziś robi Stan Tymiński?
Tymiński nie zniknął z życia publicznego, choć kolejne starty kończyły się porażkami. Od czasu, gdy napisałem ten tekst, wydarzyło się kilka rzeczy wartych odnotowania:
- 2023 rok. Startował do Senatu w okręgu nr 71 (Bytom, Zabrze) z ramienia Związku Słowiańskiego i zapowiadał, że będzie pracował wyłącznie dla polskich interesów (Dziennik.pl). Zdobył kilkanaście tysięcy głosów i mandatu nie uzyskał.
- Marzec 2026 roku. Przyjechał do Polski na zaproszenie Grzegorza Brauna i zapowiedział powrót do polityki. Jak relacjonowało RMF24, rozważa start do Senatu z list Konfederacji Korony Polskiej, a ostateczną decyzję zapowiedział na jesień, na kongres partii.
- Słowa o Rosji. W tej samej rozmowie, udzielonej Kanałowi Zero, przekonywał, że Rosjanie nie zaatakują Polski, bo Polacy to naród trudny do kontrolowania. O Rosji powiedział, że „ma szczęście, że ma takiego lidera jak Putin”.
Przyznaję, że czytam to z niesmakiem. Pochwały dla przywódcy, który od lutego 2022 roku prowadzi pełnoskalową wojnę z Ukrainą, trudno pogodzić z obrazem racjonalnego menedżera z Zachodu, który miałem w głowie, pisząc ten wpis. O samej wojnie pisałem w tekście Wojna, folia, historia i rodzina.
Moja teza dotyczyła jednak roku 1990 i tego, czego Polsce wtedy brakowało. Tę część podtrzymuję. Czy człowiekiem, który miał to dać, był akurat Stan Tymiński? Dziś mam w tej sprawie znacznie więcej wątpliwości niż w 2018 roku.
Czego uczy historia Tymińskiego?
W tej historii najciekawsze jest dla mnie to, dlaczego prawie cztery miliony ludzi zagłosowały na kogoś, o kim nic nie wiedziały. Zmęczenie reformami, kłótnie dawnych sojuszników i tęsknota za kimś spoza układu, kto wszystko naprawi, wracają w kolejnych wyborach. Zmieniają się tylko nazwiska.
Dlatego warto znać tę historię, zanim następnym razem uwierzymy człowiekowi z teczką, która ma wszystko wyjaśnić. Dobrą szczepionką jest myślenie krytyczne, a praktyczne wskazówki znajdziesz w poradniku jak głosować w wyborach i nie dać się zmanipulować.
A Ty zagłosowałbyś w 1990 roku na Tymińskiego czy na Wałęsę?
Najczęściej zadawane pytania
Ile lat ma Stanisław Tymiński?
Stanisław Tymiński urodził się 27 stycznia 1948 roku w Pruszkowie, więc w 2026 roku skończył 78 lat.
Jaki majątek ma Stan Tymiński?
Dokładnych, niezależnie potwierdzonych danych nie ma. W 2026 roku sam mówił, że jego majątek przekracza 50 mln dolarów, wobec ok. 5 mln w 1990 roku. Kampanię prezydencką z 1990 roku sfinansował z własnej kieszeni.
Co dziś robi Stan Tymiński?
Mieszka w Kanadzie, a w marcu 2026 roku przyjechał do Polski na zaproszenie Grzegorza Brauna i zapowiedział powrót do polityki. Rozważa start do Senatu z list Konfederacji Korony Polskiej.
Co było w czarnej teczce Tymińskiego?
Tego opinia publiczna w 1990 roku się nie dowiedziała. Podczas debaty telewizyjnej Tymiński sugerował, że ma w niej materiały kompromitujące Wałęsę, ale nigdy ich wtedy nie pokazał.

