Osobiste wycieczki w skarpetach i sandałach

Lech Wałęsa – najważniejszy Polak. Dlaczego sami niszczymy autorytety?

Lech Wałęsa obalił komunizm, a Polacy od lat kłócą się o „Bolka”. Dlaczego mimo to uważam go za najważniejszego Polaka ostatnich 50 lat? Fakty i opinia.

Pierwsza publikacja:

Lech Wałęsa z uniesionymi rękami pokazuje znak zwycięstwa przy mównicy Kongresu USA, za nim na tle amerykańskiej flagi klaszczą wiceprezydent Dan Quayle i spiker Izby Reprezentantów Tom Foley
Lech Wałęsa po przemówieniu przed połączonymi izbami Kongresu USA, 15 listopada 1989 roku
Spis treści
  1. Kim jest Lech Wałęsa? Najważniejsze daty
  2. Lech Wałęsa w Kongresie USA, czyli dlaczego świat ceni go bardziej niż Polacy
  3. Sprawa „Bolka”: co wiemy, a czego nie
  4. Czy Lech Wałęsa był dobrym prezydentem?
  5. Zarządzanie autorytetem, czyli jak Wałęsa sam sobie szkodził
  6. Lech Wałęsa: ciekawostki, o których mało kto pamięta
  7. Dlaczego Lech Wałęsa jest tak cenny?
  8. Co się zmieniło od 2018 roku?
  9. Moje zdanie: zmądrzejmy, póki jest czas

29 września 2018 roku Lech Wałęsa skończył 75 lat. Z tej okazji postanowiliśmy jako naród jeszcze mocniej ugruntować podziały w naszym pięknym kraju. Moje zdanie o Wałęsie zmieniało się z latami: od wielkiego szacunku, przez rozczarowanie, po ponowne uznanie go za największy autorytet Polski ostatnich 50 lat. O Janie Pawle II oczywiście pamiętam.

Od razu wyjaśnię, skąd ta ocena. Lech Wałęsa poprowadził ruch, który bez wojny i rozlewu krwi wyprowadził Polskę z komunizmu, a przy okazji uruchomił lawinę w całym bloku wschodnim. Tego osiągnięcia nie przekreśla sprawa „Bolka”, sandały ze skarpetkami ani dziesiątki niefortunnych wypowiedzi. W tym tekście uzasadniam swoje zdanie, opisuję to, co przemawia przeciwko Wałęsie, i pokazuję, jak moim zdaniem zmarnowaliśmy autorytet, który inne narody by szanowały.

Kim jest Lech Wałęsa? Najważniejsze daty

Zanim przejdę do opinii, krótkie przypomnienie, bo młodsi czytelnicy znają Wałęsę głównie z memów.

Rok Wydarzenie
1943 Urodziny w Popowie (29 września)
1970 Udział w strajku w Stoczni Gdańskiej, zatrzymanie po Grudniu ’70
1978 Działalność w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża
1980 Przywódca sierpniowego strajku w stoczni, porozumienia sierpniowe, przewodniczący „Solidarności”
1981–1982 Internowanie po wprowadzeniu stanu wojennego (do 14 listopada 1982 roku)
1983 Pokojowa Nagroda Nobla
1989 Okrągły Stół, wybory czerwcowe, przemówienie w Kongresie USA
1990–1995 Prezydent RP. W drugiej turze wyborów pokonał Stana Tymińskiego, zdobywając 74,25% głosów
2000 Porażka w wyborach prezydenckich (1,01% głosów)
2004 Lotnisko w Gdańsku otrzymuje jego imię

Lech Wałęsa w Kongresie USA, czyli dlaczego świat ceni go bardziej niż Polacy

Nie trzeba być wielkim podróżnikiem, żeby zauważyć, jaką renomę ma Wałęsa na świecie. 15 listopada 1989 roku jako pierwszy zagraniczny gość niebędący głową państwa przemawiał przed połączonymi izbami Kongresu Stanów Zjednoczonych. Zaczął od słów „My, naród”, którymi otwiera się amerykańska konstytucja. Zdjęcie z tamtego dnia otwiera ten wpis i chyba najlepiej pokazuje, kim był wtedy dla świata.

Wcześniej „Time” ogłosił go Człowiekiem Roku 1981, a w 1989 roku dostał Prezydencki Medal Wolności. Na 75. urodziny życzenia popłynęły z całej Europy. Donald Tusk, wówczas przewodniczący Rady Europejskiej, zebrał podpisy szefów państw i rządów Unii pod okolicznościową laurką.

Laurka z logo „Solidarności” i medalem Nobla dla Lecha Wałęsy z okazji 75. urodzin, podpisana przez Donalda Tuska i przywódców państw Unii Europejskiej
„Europa pamięta!” Laurka dla Wałęsy na 75. urodziny i 35. rocznicę Nobla, zorganizowana przez Donalda Tuska. Nad nazwiskiem premiera Mateusza Morawieckiego nie widać podpisu

Uważny czytelnik dostrzeże na zdjęciu jedną lukę. Nad nazwiskiem polskiego premiera Mateusza Morawieckiego nie ma podpisu. Trudno o lepszą ilustrację tego wpisu: w skali świata nasze „bolkowanie” nic nie znaczy, a ci, którzy w dniu urodzin obrzucają Wałęsę błotem, plują do własnej zupy. Odnoszę wrażenie, że żeby stracić coś w oczach świata, Wałęsa musiałby chyba przywrócić w Polsce komunę.

Sprawa „Bolka”: co wiemy, a czego nie

W 2018 roku napisałem, że wolimy wierzyć dokumentom, które „po 30 latach mogły być zmienione 30 razy”, niż faktom i postawie Wałęsy. To zdanie muszę uczciwie poprawić, bo stan wiedzy jest bardziej skomplikowany.

  • Dokumenty SB opisują tajnego współpracownika o pseudonimie „Bolek”, zarejestrowanego w grudniu 1970 roku, po krwawo stłumionych protestach na Wybrzeżu. Kontakty miały się skończyć w 1976 roku.
  • W 2000 roku sąd lustracyjny uznał za zgodne z prawdą oświadczenie Wałęsy, że nie współpracował z SB. W uzasadnieniu napisał, że zebrany materiał nie pozwala stwierdzić współpracy, i zwrócił uwagę na dokumenty preparowane przez SB w latach 80., żeby skompromitować Wałęsę.
  • W 2016 roku IPN zabezpieczył w domu wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku teczkę „Bolka” z lat 1970–1976, z podpisanym zobowiązaniem i pokwitowaniami odbioru pieniędzy.
  • W styczniu 2017 roku biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie uznali te dokumenty za autentyczne i niepodrobione. Pełnomocnik Wałęsy kwestionował wartość ekspertyzy.
  • Wałęsa konsekwentnie zaprzecza współpracy. Brytyjski historyk Timothy Garton Ash pisał jednak, że Wałęsa przyznawał, iż w latach 70. podczas przesłuchania „coś podpisał”.

Jak to oceniam? Uważam za prawdopodobne, że 27-letni robotnik przesłuchiwany po masakrze z Grudnia 1970 podpisał coś, czego nie powinien, i przez kilka lat utrzymywał kontakty z SB. To był błąd. Od 1976 roku, gdy wyrzucono go ze stoczni, aż do 1989 roku był jednak dla władz PRL wrogiem publicznym numer jeden. Najlepiej widać, po której stronie stanął, po tym, jak skończył się PRL.

Jak oceniać bohaterów z ciemną kartą?

W pierwszej wersji tego tekstu sięgnąłem po niezbyt fortunne porównanie ze świętą, więc spróbuję lepiej. Amerykanie wiedzą, że Jerzy Waszyngton miał niewolników. Mówią o tym otwarcie, ale nie wymazują go z historii, bo to, co zrobił dla swojego kraju, nie traci przez to znaczenia. My zamiast poważnej rozmowy o złożonym życiorysie urządziliśmy sobie wojnę na teczki, która trwa od dekad.

Pamiętam, jak moi rodzice oburzali się, że Wałęsa idzie w zaparte, zamiast się przyznać i wyjaśnić sprawę. Wtedy mnie to nie przekonywało. Dziś myślę, że w jednym mieli rację: szczere przyznanie się do błędu młodości zamknęłoby temat lata temu i odebrało przeciwnikom najsilniejszą broń. Cała ta wojna i tak pozostaje dla mnie przykładem manipulacji i tworzenia głupich podziałów. Jak oceniać takie dowody na chłodno, pisałem w tekście o myśleniu krytycznym.

Czy Lech Wałęsa był dobrym prezydentem?

Tu mam więcej wątpliwości niż przy ocenie przywódcy „Solidarności”. Za jego prezydentury Polska przeszła przez plan Balcerowicza i prywatyzację, w 1991 roku odbyły się pierwsze w pełni wolne wybory do Sejmu, a w 1993 roku z kraju wyszły wojska radzieckie, o co Wałęsa skutecznie zabiegał. Popierał też wejście Polski do NATO i Unii Europejskiej, choć oba cele zrealizowano już po nim.

Druga strona medalu to konfrontacyjny styl i tak zwana wojna na górze. Dawni towarzysze z „Solidarności” skakali sobie do gardeł, a rządy zmieniały się niemal co roku. Według jego doradcy ds. bezpieczeństwa Jacka Merkela Wałęsa świetnie wyczuwał nastroje robotników, ale nie rozumiał urzędu prezydenta jako instytucji. W 1995 roku przegrał wybory z Aleksandrem Kwaśniewskim. Moim zdaniem był znakomitym przywódcą na czas rewolucji i przeciętnym prezydentem na czas spokoju.

Zarządzanie autorytetem, czyli jak Wałęsa sam sobie szkodził

Jako naród zawaliliśmy zarządzanie Lechem Wałęsą. Okresu transformacji nie chcę tu oceniać, bo był bardzo trudny i na pewno dało się go przeprowadzić lepiej. Chcę za to ocenić ludzi, którzy przez lata byli blisko prezydenta i pozwalali mu na kolejne wpadki.

Kadr z programu telewizyjnego: dwaj mężczyźni na białych fotelach w studiu, jeden z nich w jasnych spodniach i sandałach
Lech Wałęsa w studiu telewizyjnym w swoich słynnych sandałach

Gdybym mógł, powołałbym zespół doradców do spraw Lecha Wałęsy, którego jedynym zadaniem byłoby pilnowanie jego autorytetu. Dbaliby o to, żeby nie pogłębiał podziałów społecznych i nie zakładał sandałów do marynarki. Mieliby pełne ręce roboty:

  • Wulgarne ataki na oponentów. W 2007 roku sąd uznał, że Wałęsa naruszył dobra osobiste Krzysztofa Wyszkowskiego, nazywając go m.in. „małpą z brzytwą”. Tego samego roku obraził w internecie urzędującego prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
  • Wypowiedzi, które dzieliły. W 2013 roku powiedział w TVN24, że posłowie homoseksualni powinni siedzieć w Sejmie „za murem”. Skończyło się odwołanymi wykładami za granicą i utratą patronatu nad ulicą w San Francisco.
  • Wieczne „ja”. Opowieści o tym, jak samodzielnie obalił komunizm, zrażały nawet dawnych towarzyszy z „Solidarności”.

Ludzie niestety rzadko myślą rozsądnie i łatwo się uprzedzają. Jeśli Wałęsa opowiedział się za opcją A, zwolennicy opcji B automatycznie widzą w nim wroga. Grupa tych, którzy potrafią uszanować cudze zdanie, choć się z nim nie zgadzają, jest w naszym społeczeństwie znikoma.

Lech Wałęsa: ciekawostki, o których mało kto pamięta

Skoro już mowa o tym, jak widzi go świat, kilka faktów, które w polskich sporach giną:

  • Nobla nie odebrał osobiście. Bał się, że władze PRL nie wpuszczą go z powrotem do kraju, więc w Oslo nagrodę odebrała jego żona Danuta.
  • Zainspirował U2. Bono napisał pod wpływem Wałęsy i „Solidarności” piosenkę New Year’s Day, pierwszy wielki przebój zespołu. Singiel ukazał się na początku 1983 roku, tuż po zawieszeniu stanu wojennego.
  • Peter Gabriel też o nim myślał. Wałęsa i „Solidarność” były jedną z inspiracji piosenki Wallflower z 1982 roku o więźniach politycznych.
  • Ma swoje lotnisko. Port lotniczy w Gdańsku nosi jego imię od 2004 roku.

Dlaczego Lech Wałęsa jest tak cenny?

Każde społeczeństwo potrzebuje autorytetów, czyli ludzi i postaw, które mogą być wzorem dla kolejnych pokoleń. Mamy ich w Polsce niewiele. Jeśli wierzyć liczbie świętych w Kościele, autorytetów nigdy nie jest za dużo. O tym, jak bardzo ich szukamy i jak często wybieramy źle, pisałem w tekście o ciągłym szukaniu autorytetów.

Ktoś powie, że może w ogóle nie powinniśmy stawiać ludziom pomników za życia. Coś w tym jest. Autorytet to jednak nie to samo co święty. Można szanować kogoś za to, co zrobił w przełomowym momencie historii, i jednocześnie krytykować jego późniejsze wybory. Dojrzały naród potrafi powiedzieć: „ten człowiek miał wady i popełniał błędy, a mimo to zawdzięczamy mu wolność”. Niedojrzały musi wybrać między pomnikiem a błotem.

Co się zmieniło od 2018 roku?

Przewidywałem wtedy, że Wałęsa pozostanie częścią walki politycznej, i to dość marnej. Niestety się nie pomyliłem.

  • Wojna o „Bolka” trafiła do sądów. W kwietniu 2021 roku Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego, na skargę nadzwyczajną Zbigniewa Ziobry, uchyliła prawomocny wyrok z 2011 roku, który nakazywał Krzysztofowi Wyszkowskiemu przeprosić Wałęsę. W listopadzie 2023 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce, że ta izba nie jest niezależnym sądem, i zasądził na rzecz Wałęsy 30 tys. euro.
  • Zarzuty karne. W październiku 2021 roku prokuratura postawiła Wałęsie zarzut składania fałszywych zeznań. W listopadzie 2023 roku skierowała akt oskarżenia do sądu, a w lipcu 2024 roku sama go wycofała, żeby uzupełnić materiał dowodowy.
  • Przegrana z historykiem. W maju 2025 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie nakazał Wałęsie przeprosić historyka Sławomira Cenckiewicza, którego oskarżał o fałszowanie dokumentów „Bolka”, i wpłacić 30 tys. zł na cel społeczny.
  • Głos w sprawie Ukrainy. Od 2022 roku Wałęsa mocno wspiera Ukrainę. W marcu 2025 roku razem z innymi byłymi więźniami politycznymi PRL napisał list do Donalda Trumpa, w którym wyrazili oburzenie jego zachowaniem podczas spotkania z Wołodymyrem Zełenskim w Białym Domu.
  • Wciąż w trasie. W 2023 roku skończył 80 lat, a od sierpnia do października 2025 roku objeżdżał Stany Zjednoczone i Kanadę z okazji 45-lecia „Solidarności”.

Podziały w naszym kraju nadal się pogłębiają. Mam wrażenie, że musiałoby się wydarzyć coś naprawdę dużego, żebyśmy znów potrafili się zjednoczyć tak jak w sierpniu 1980 roku.

Moje zdanie: zmądrzejmy, póki jest czas

Chciałbym wierzyć, że kiedyś zmądrzejemy i nauczymy się szanować własne autorytety razem z ich wadami. Wałęsa nie jest świętym i nigdy nie udawał, że nim jest. Był za to we właściwym miejscu w najważniejszym momencie i nie stchórzył, kiedy stchórzyć było najłatwiej.

W 2018 roku życzyłem prezydentowi Wałęsie dużo zdrowia z okazji urodzin. Dziś, gdy ma 83 lata, życzę mu tego samego. I wciąż chcę mu podziękować za obalenie komuny.

A Ty? Wałęsa to dla Ciebie bohater, „Bolek” czy po prostu człowiek z krwi i kości?

Najczęściej zadawane pytania

Czy Lech Wałęsa był „Bolkiem”?

Dokumenty SB opisują tajnego współpracownika „Bolka” w latach 1970–1976, a biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie uznali w 2017 roku, że podpisy na nich są autentyczne. Wałęsa konsekwentnie zaprzecza współpracy, a sąd lustracyjny w 2000 roku uznał jego oświadczenie za prawdziwe. Historycy wciąż spierają się o charakter tych kontaktów.

Czy Lech Wałęsa był dobrym prezydentem?

Oceny są podzielone. Za jego prezydentury (1990–1995) odbyły się pierwsze w pełni wolne wybory parlamentarne, ruszyły reformy rynkowe, a wojska radzieckie opuściły Polskę. Krytykowano go za konfrontacyjny styl i „wojnę na górze”, przez którą rządy zmieniały się niemal co roku.

Za co Lech Wałęsa dostał Pokojową Nagrodę Nobla?

Nagrodę przyznano mu w 1983 roku za pokojową walkę o wolne związki zawodowe i prawa człowieka w Polsce. Obawiał się, że władze PRL nie wpuszczą go z powrotem do kraju, więc w Oslo odebrała ją w jego imieniu żona Danuta.

Ile lat ma Lech Wałęsa?

Lech Wałęsa urodził się 29 września 1943 roku w Popowie, więc w 2026 roku skończył 83 lata.

Pozostałe wpisy